Czerwony niedźwiedź – recepta na kryzys (część 2. Wyróżnij firmę)

Wyobraź sobie taką sytuację:

WyroznijsieOd połowy zeszłego roku mówi się w branży o kryzysie. Naszej firmy kryzys jeszcze pozornie nie dotknął. Dobrze jednak też nie jest. Mamy wprawdzie taki sam kawałek tortu, tylko tort zrobił się mniejszy. (Nie straciliśmy udziału procentowego, ale rynek dla tego rodzaju produktów i usług wyraźnie się skurczył). Kierownictwo firmy już wie, że aby firma mogła bezpiecznie działać dalej, albo obetnie płace, albo zwolni kilka osób…

To nie jest łatwa decyzja. W większości firm kadra zarządzająca doskonale rozumie, że nie jest łatwo znaleźć dobrego pracownika, który zidentyfikuje się z miejscem pracy. Jeszcze trudniej i drożej jest taką osobę wyszkolić, często nauczyć wykonywanej pracy zupełnie od zera. Dlatego w „normalnych” (w pozytywnym znaczeniu tego słowa) firmach decyzje o zwolnieniach są naprawdę ostatecznością. Najpierw próbuje się wszystkiego co możliwe – od negocjowania niższej pensji, mniejszej części etatu, przesunięcia miedzy działami itp.

Tylko co może w tej chwili zrobić firma?

O inwestycjach lub kredytach nie ma mowy. Analityk bankowy, który przy kurczącym się rynku i bieżących problemach, pozytywnie oceniłby zdolność naszej firmy do spłaty kredytu inwestycyjnego, byłby chyba szaleńcem. Na tle konkurencji nasze produkty niczym specjalnym się nie wyróżniają. Produkt jest powszechnie znany. Wypuszczenie reklam albo zmasowany atak naszych przedstawicieli handlowych? Może tak, ale warto byłoby dać im jakieś wsparcie. Coś czym mogliby błysnąć. Coś co klient doceni i być może za co pokocha naszą firmę.

Co to mogłoby być? Małym kosztem? (Co nie znaczy, że jest to pomysł łatwy do realizacji):

Daj Klientowi poczucie bezpieczeństwa! Jak?

  1. Nie mówię, że od razu trzeba wdrożyć odpowiednie normy ISO. Na początek zwyczajnie, metodycznie, z kartką i ołówkiem, przeanalizuj cały swój biznes. Postaw się w roli włamywacza, hakera, albo przypadkowego dostawcy z pizzą wchodzącego do firmy. Sprawdź każdą operację, jaką wykonują pracownicy. Gdzie potencjalnie mogłyby zostać wykradzione dane Klienta? Gdzie ktoś mógłby dotrzeć do danych użytych kart kredytowych? Jakie masz luki zabezpieczeń w sklepie internetowym? Jak obsługujesz innych klientów (np. Czy w czasie obsługi Klient nie widzi na stole dokumentów z danymi swoich poprzedników? Czy nie widzi ekranu komputera z danymi innych transakcji? Jeżeli tak, firma daje jasny przekaz: „Zobacz Kliencie, za chwilę to twoje dane będą na wierzchu”).
  2. Oczywiście kiedy już zidentyfikujesz takie „gorące” miejsca, uszczelnij je. Zlec drobne prace zaufanemu informatykowi. Zaprzyjaźnionego architekta poproś o propozycje lepszego ustawienia biurek. Popraw z pracownikami zasady obiegu dokumentów. Wstaw do szafki zamek za 6,50 PLN. Drobiazgi, czasem za przysłowiowe 6 złotych, a mogą zaoszczędzić wielu kryzysów.
  3. Edukuj pracowników. Bez ich zaangażowania i zrozumienia „dlaczego robimy jakieś niepotrzebne dodatkowe rzeczy”, nawet najlepsze instrukcje nie zadziałają.
  4. Nigdy nie wysyłaj Klientom spamu. Ani zapytań o zgodę na przesłanie oferty. Chcesz mieć mailing? Działać online? Rób to zgodnie z prawem. Jeżeli potrzebujesz pomocy w budowaniu listy, mailing automation lub przygotowaniu treści – zadzwoń do mnie.
  5. Jeżeli obiecałeś coś Klientom w polityce prywatności (np. „Nigdy nie udostępniam innym formom danych mojego ukochanego Klienta”), to trzymaj się swoich obietnic. Nie udostępniaj.
  6. Nie prowadź nielegalnych działań online, np. wspomnianego spamowania lub niezgłoszonych konkursów na FB, które z powodu treści regulaminu będą wymagać zgody na prowadzenie loterii. Miej świadomość, że niektóre działania mogą być nielegalne, chociaż na takie nie wyglądają. Jest tego naprawdę sporo. Jak stawiać pierwsze kroki? Na początek zobacz to: Książka „Prawo w e-biznesie. Wszystko, co musisz wiedzieć, żeby prowadzić e-biznes i spać spokojnie” (wyd. Helion; link otwiera stronie wydawnictwa w nowej karcie) jest dobrym prowadzeniem dla początkujących. Kilku rzeczy już brakuje (np. klauzule ODR), kilka się trochę zmieniło (np. przepisy o zakazanych klauzulach umownych w regulaminach, trochę zmian w ochronie danych osobowych), ale jak na pierwszy kontakt z przepisami, bardzo polecam. Nawet po to, żeby wiedzieć że coś gdzieś dzwoni i o jakiś temat warto zapytać prawnika. Ebook jest tańszy, nie zajmuje miejsca, można go czytać w podróży, nawet ze smartfona.
  7. Zatrudnij kogoś takiego jak ja. Kogoś, kto na wszystko spojrzy z zewnątrz. Kto w oparciu o wcześniejsze prace pomoże przygotować politykę bezpieczeństwa, usprawni procesy, przeszkoli personel, za twoją zgodą przeprowadzi może kilka prowokacji, sprawdzających skuteczność przyjętych rozwiązań.
  8. Postaw (gdzie tylko się da) na rozwój, szkolenia załogi, dobry klimat. Kryzys zaczyna się w głowie. A klienci czują, czasem wręcz widzą, nastawienie sprzedawcy.
  9. Z zachowaniem zdrowego rozsądku i bez zdradzania szczegółów technicznych, nienachalnie, ale chwal się światu.

Klienci to docenią. Jest kilka źródeł i niezależnych od siebie badań robionych w różnych branżach. Powtarzają się wartości miedzy 30-45%. To klienci, którzy zadeklarowali, że gdyby mieli kupować, to pójdą właśnie do takiej zabezpieczonej firmy.

Pamiętaj też proszę, mój drogi przedsiębiorco, że świat nie stoi w miejscu. Twój konkurent może właśnie być na tej stronie. Tylko pierwsza firma z branży będzie mogła mówić o wyróżnieniu się. Druga będzie już tylko naśladowcą, o dwa kroki za liderem.

Działaj!

Bądź w swojej branży wyjątkowym, czerwonym niedźwiedziem!

/Link do części 1 – wyróżnij się – otwiera się w nowym oknie/

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *