Działalność na emeryturze i grupa Dragonclub- czy mogę się przyłączyć?

Wszystko zaczęło się od pytania:

Jestem na emeryturze. Czy w tym wieku warto otworzyć działalność gospodarczą? Czy wypada przychodzić na spotkanie, gdzie pewnie będzie sama młodzież?

– raczej nie będzie tylko samej młodzieży. Gdyby akurat tak się przypadkiem zdarzyło, to czy to jest argument przeciw przyłączeniu się, czy tylko wymówka?

Czy warto otworzyć działalność?

Cóż, jeżeli tylko czujesz się na siłach, jeżeli pozwala na to Twoje zdrowie, to dlaczego nie? Dzisiaj osoby na emeryturach są zwykle w świetnej formie i zdrowiu: jeżdżą po świecie, uprawiają sport, bawią się… O ile mają na to pieniądze.

Kto może Ci zabronić prowadzenia firmy? Poza ostatnimi niepoważnymi propozycjami PIS, o projekcie zakazu prowadzenia działalności łączonej z emeryturą – czyli działaj, bo jeszcze pozwalają! – żart. A na poważnie, po prostu działaj i nie oglądaj się na polityków i media. Takie projekty mają cię właśnie wystraszyć i zniechęcić. Łatwiej rządzi się ludźmi zdanym na łaskę i niełaskę ZUS, w domyśle państwa i polityków.

Padło pytanie, czy prowadzić działalność i czy się uczyć, rozwijać, spotykać – czyli rozumiem że realnie rozważasz rozpoczęcie pracy na własny rachunek, ale brakuje Ci kilku słów zachęty?

 

10 argumentów za własną firmą na emeryturze

/tylko 10, bo lista na pewno nie wyczerpuje wszystkich możliwości/
  1. Jeżeli trafiłeś na jakąś możliwość, niesamowity pomysł, produkt, na preferencyjne warunki rynkowe itp. a jesteś już na emeryturze to przede wszystkim nie musisz o 7 rano iść na 8 godzin do pracy – w końcu masz czas żeby zająć się czymś swoim na poważnie.
  2. Na emeryturze masz preferencyjne warunki podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, czyli ZUS. Dokładniej: poza sytuacjami wyjątkowymi, będziesz zobowiązany do opłacania tylko składki zdrowotnej. Rozwijałbym firmę, zanim ktoś wpadnie na pomysł żeby to zmienić.
  3. Argument nie tylko dla Ciebie, ale szczególnie ważny dla osób chwilę przed emeryturą: Zastanów się czy w wieku (przed)emerytalnym łatwo jest złapać etat? Ochrona etatu zapisana w kodeksie pracy zamiast pomagać w zachowaniu stanowiska, skłania właścicieli firm do pozbywania się uprzywilejowanego pracownika, jeszcze zanim ochrona zacznie działać. Czy już masz emeryturę, czy dopiero się do niej zbliżasz, działalność to szansa na bezpieczeństwo – potencjalne zwolnienie z pracy, wzrost cen masła i leków, nieprzewidziany wydatek na zepsutą pralkę lub lodówkę nie będą katastrofą, kiedy masz zapasowe źródło dochodu. A może już nie masz pracy i działalność jest jedyną realną szansą, by cokolwiek zacząć zarabiać?
  4. Raczej nie masz małych dzieci zajmujących czas i myśli (chyba że wnuki – wtedy będziesz dla nich babcią/dziadkiem, który nauczy wnuki przedsiębiorczości).
  5. A jeżeli ZUS za kilka chwilę rzeczywiście nie zadba już o Twoją emeryturę? Może lepiej przewidzieć taki scenariusz i już dzisiaj samemu dodatkowo zadbać o siebie? Nie odkładając po 5 złotych, tylko tworząc biznes – stałe źródło dochodu.
  6. Bardzo silny argument: Masz niesamowite życiowe doświadczenie, coś czego nie ma żaden 20-25 letni właściciel nowej firmy. Umiesz na spokojnie ocenić ryzyko i z dystansem podejść zarówno do błędów, jak i sukcesów. Jedyny problem w tym punkcie, to ty. Bo zazwyczaj jeżeli mamy to, ale zupełnie nie potrafimy docenić.
  7. Możesz potraktować firmę jak świetny sposób na rozrywkę i gimnastykę umysłową. Bo przecież nikt nie każe zakładać firmy, w której będziesz zajmować się czymś, czego nie lubisz robić. Można założyć firmę nie wydając fortuny, a przy tym zająć się nią zgodnie z twoimi mocnymi stronami, pójść w kierunku, w którym praca dla siebie będzie jednocześnie przyjemnością, może nawet pasją.
  8. Tylko pomyśl – wizytówki z twoim imieniem i nazwiskiem. I z nazwą firmy, zaraz koło napisu „WŁAŚCICIEL”… Rośniesz w oczach znajomych. I w swoich własnych. Bezcenne. Tak, wiem, na początku pewnie będą żartować lub wprost mówić, ze się nie uda. Taka rola znajomych, którzy będą to robić „dla naszego dobra”. Spokojnie, przestaną. Masz szansę udowodnić im, że się mylą, a nawet stać się dla nich przykładem.
  9. Patrząc w przyszłość, może to brutalne co napiszę, wybacz, ale taka jest prawda: Lepiej bliskim zostawić po sobie porządnie rozkręcone przedsiębiorstwo, nawet nauczyć bliskich przedsiębiorczości, biznesowego sposobu działania i myślenia (dać wędkę), niż zostawić nie zawsze pewną, jednorazową polisę na życie (dać rybę). Lub jeszcze gorzej, nie zostawić po sobie nic, nie tylko bliskim, ale w ogóle nic… Twoje działanie, poza wpływem na rodzinę i bliskich, może pozytywnie wpływać na świat, na otoczenie, np. dać pracę kilku osobom, poprawić życie kontrahentów. To ważny argument, ale spokojnie, nie pora na testament.
  10. Zawsze może to być firma w której będziesz robić coś, co i tak dzisiaj robisz bo to lubisz. Różnica będzie taka, że dzisiaj może robisz to za darmo (jeszcze), a jutro będziesz pobierać za to opłaty. Może dzisiaj brakuje Ci pieniędzy do przysłowiowego „pierwszego”, a tymczasem niezauważona lub niedoceniona możliwość zarabiania, przecieka Ci przez palce?
  11. Miało być 10? To ten punkt masz ode mnie gratis. Taka wisienka na torcie: w tym linku jest raport z którego wynika, że większość skutecznych amerykańskich przedsiębiorców zaczęła swoją przygodę z biznesem w wieku 55-65 lat. (link do raportu, dostęp sprawdzony w październiku 2017, daj mi proszę znać, gdyby nie działał kiedy czytasz ten wpis)

Że nie warto się wysilać?

Bywają firmy, które założone przez właścicieli w „Trzecim” wieku osiągają duży sukces. Gdyby tak zrobić porządny plan i model biznesu, to… dlaczego nie miałaby taka być Twoja firma?

Chcesz przykładów? Dwa pierwsze z brzegu, jeszcze będę o tych ludziach pisać w osobnym cyklu:

Ray Kroc.

Możesz go nie kojarzyć z imienia i nazwiska, ale na pewno kojarzysz jego firmę. To McDonald’s Corporation. Ray zajął się McDonaldem mając 53 lata, zaczął od jednej restauracji (pierwsza franczyza – 1955, Des Plaines w stanie Illinois). Wcześniej Ray był sprzedawcą, jeździł od baru do baru oferując miksery do koktajli mlecznych.

Ole Christiansen.

Jeszcze rzadziej znany z nazwiska. Za to znane na całym świecie są klocki jego pomysłu. To LEGO. Ole Kirk Christiansen zaczął robić klocki mając 56 lat. Żeby nie było, że może miał jakąś „lepszą sytuację: Zajął się klockami w chwili, kiedy doszczętnie spłonął jego warsztat, w którym składał drewniane drabiny. Dzisiaj LEGO to marka którą zna każde dziecko. To nie tylko klocki, ale też fantastyczny park rozrywki w Billund w Danii. A przecież Ole mógł do końca życia spokojnie zarabiać na drabinach.Co różni Cię od tych dwóch przykładów? Masz mniej godzin na dobę? Nie składasz drabin ani nie sprzedajesz mikserów do mleka? Masz nie 53, nie 56, a 67 lat? Jakie jeszcze masz wymówki? Nie musisz przecież od razu tworzyć światowego imperium. Zacznij od bezpieczeństwa finansowego na co dzień. Oczywiście, działalność musi być porządnie zaplanowana, przemyślana, przeliczona, żeby nie skończyć z długami, ale jeżeli chodzi o planowanie, analizę lub porady, to wiesz już gdzie mnie szukać.

Wolisz dalej szukać wymówek, jak ta o wieku, czy może zaczniesz działać? Nie jutro.
Zawsze najlepszy czas żeby zacząć działać to pięć lat temu. Drugi taki najlepszy czas to… teraz.

A czy warto zjawić się na spotkaniu Grupy Biznesowej?

  1. Koszt nie jest zabijający, szczególnie w porównaniu z innymi tego typu spotkaniami.
  2. Wiedza potencjalnie bezcenna, chociaż jeżeli masz doświadczenie, to możliwe że o wielu rzeczach już wiesz.
  3. Twoje dojrzałe spojrzenie będzie bezcenne dla młodych przedsiębiorców – ale uwaga, dojrzałe spojrzenie to nie to samo co narzekanie! Ich spojrzenie na rynek, na nowe media, intuicyjne zrozumienie aktualnych zachowań klientów będzie prawdopodobnie bezcenne dla ciebie.
  4. To na pewno będzie czas spędzony lepiej niż przed telewizorem.

Chcesz się przyłączyć?

Napisz tutaj i zapraszam!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *